Jeśli choć raz w życiu zamarzyłeś o supermocy tak potężnej, że jednym ciosem mógłbyś pokonać przeciwnika, to „One Punch Man” jest anime, które powinieneś obejrzeć natychmiast. Ta satyryczna opowieść o superbohaterze z łysą głową i twarzą wyrażającą wieczne znudzenie zdobyła serca fanów na całym świecie. W morzu barwnych i często absurdalnych bohaterów, jedno pytanie wciąż rozpala wyobraźnię widzów: kto tak naprawdę jest najsilniejszy w tym przedziwnym uniwersum? Czas rozwikłać tę zagadkę, przy okazji poznając najpopularniejsze one punch man postacie i ich niepowtarzalne cechy.
Saitama – Łysy z przekonania i siły
Nie sposób zacząć inaczej. Główny bohater serii, Saitama, znany też jako Caped Baldy (osłaniający się peleryną łysol), to człowiek, który dzięki rygorystycznym treningom (100 pompek, 100 brzuszków, 100 przysiadów i 10 km biegu codziennie!) osiągnął moc niszczącą wszystkich w… jednym ciosie. Prosto. Skutecznie. Nudno? Właśnie nie!
Saitama nie tylko demaskuje absurd gatunku superbohaterskiego, ale też staje się jego największą ironią. Choć jest ewidentnie najsilniejszy (tak, zdradziliśmy to już na początku), jego największym wrogiem nie jest żaden potwór, lecz… nuda i brak wyzwań. No i może koszmarna wyprzedaż w supermarkecie, na którą się spóźnił.
Genos – Cyborg pełen pasji (i systemu Windows 98)
Jeśli Saitama to Zen mistrz absurdu, to jego wierny uczeń Genos jest podręcznikowym bohaterem shōnen. Dramatic? Tak. Napędzany ogniwem energetycznym? Jeszcze jak. Mimo że Genos trenuje zaciekle i nieustannie ulepsza swoje cybernetyczne ciało, jego siła wciąż nie dorasta do pięt swojego mistrza.
Choć często kończy z kończynami w więcej niż jednym kawałku, Genos cieszy się ogromną popularnością dzięki swojej determinacji, stylowemu wyglądowi i dramatycznym wstawkom. W świecie one punch man postacie muszą mieć charakter i Genos akurat ma go w nadmiarze – niemal jak pamięci RAM.
Lord Boros – Kosmiczna brokatowa furia
Trafiamy teraz na przeciwnika, który był… blisko sprawienia, że Saitama się trochę spocił. Lord Boros, lider galaktycznej organizacji i całkiem przystojny demon z tęczową grzywą, to pierwszy „boss”, który przetrwał więcej niż jeden cios naszego łysego obrońcy.
Dzięki zdolnościom regeneracyjnym, ogromnej sile i atakom niszczącym całe planety, Boros mógłby być końcowym bossem w wielu innych anime. Niestety, napotkał Saitamę. Choć zainicjował walkę wszech czasów, jego spektakularne „STAR COLLAPSING ROARING CANNON” skończyło się – jakżeby inaczej – łysym punch’em z nieba. Niemniej, jeśli szukasz potężnych postaci, to Boros jest na podium.
Garou – Antybohater absolutny
W kategorii „najbardziej ludzkie monstrum” bezkonkurencyjny jest Garou. Były uczeń mistrza Bang, który z jakiegoś powodu zdecydował, że stanie po stronie złoczyńców i… będzie jednym z nich. Garou to fascynująca mieszanka Mary Sue i filozofa – chce udowodnić, że świat nie jest czarno-biały, ale trochę jak kartkówka z biologii: trudny, niesprawiedliwy i pełen niespodzianek.
Garou ewoluuje z każdym starciem, a jego techniki walki zyskują nową głębię. Jest jednym z nielicznych śmiertelników, którzy naprawdę dają się Saitamie we znaki – oczywiście zanim zostają poskładani jak mebel z Ikei. Mimo to, jego ideologia i duch walki zapewniają mu szczególne miejsce w panteonie fanów.
Tatsumaki – Mała, wkurzona i gotowa do rozwalenia miasta telekinezą
Tatsumaki, czyli „Tornado Terroru”, to mikroskopijna kobieta o sile, która stawia ją na równi z bossami z innego wymiaru. Jej moc telekinetyczna potrafi unosić miasta, miażdżyć potwory i… skutecznie niszczyć ego innych bohaterów. Szczególnie własnej siostry, Fubuki.
Jej arogancja i krótkie nerwy czynią ją chodzącym materiałem na memy, ale nie można jej odmówić jednego: jest jedną z najpotężniejszych znanych postaci w uniwersum. Brak jej może nieco subtelności, ale na pewno nie brakuje umiejętności bojowych. Zdecydowanie warto ją obserwować – najlepiej z bezpiecznej odległości.
Kto jest najsilniejszy? Serio?
Choć uniwersum „One Punch Man” pełne jest niesamowitych herosów i złoczyńców o mocy równej supernowej z dodatkiem chili, jeden fakt pozostaje niezmienny – Saitama nie ma sobie równych. I to właśnie w tej prostocie tkwi geniusz tej opowieści. Gdy wszyscy inni prześcigają się w transformacjach, ładowaniu ataków przez trzy odcinki i dramatycznych monologach, Saitama robi: BUM. I po walce.
Podsumowując – choć one punch man postacie to prawdziwa galeria ekstrawaganckich charakterów, tytanów walki i dziwacznych fryzur, jeden mistrz pozostaje niezachwiany na tronie siły. Ale to nie znaczy, że reszta nie ma znaczenia. Wręcz przeciwnie! To właśnie absurdalna różnorodność postaci sprawia, że każde starcie, każda interakcja i każda scena to humorystyczna perełka popkultury. Bo kto powiedział, że trzeba się spocić, żeby być numerem jeden?
Przeczytaj więcej na: https://meskiblog.pl/anime-one-punch-man-fabula-i-postacie/.