Mężczyzna o głębokim głosie i jeszcze głębszym sercu
Lech Dyblik – dla jednych rozpoznawalny natychmiast po charakterystycznym niskim timbrze głosu, dla innych znany z filmów Władysława Pasikowskiego czy kultowych seriali, w których grane przez niego postacie były do bólu prawdziwe. Nie każdy jednak wie, że za ekranowym wizerunkiem mężczyzny z przeszłością kryje się dusza artysty, mąż i… człowiek od muzyki. Spokojnie, my to wszystko mamy dla was podane na tacy – z humorem, ale i z szacunkiem do jednego z najbardziej wyrazistych polskich aktorów charakterystycznych.
Kariera, która smakuje życiem
Lech Dyblik to artysta nieoczywisty. Z jednej strony występuje w kinie akcji, z drugiej – z wyczuciem wciela się w rolę zakręconych sąsiadów, dziwnych wujków i nierzadko ludzi z marginesu. Absolwent krakowskiej PWST od dekad udowadnia, że nie ma dla niego ról zbyt dziwnych czy zbyt marginalnych. Grał m.in. w “Wojnie polsko-ruskiej”, “W imieniu diabła” czy “Krollu”, ale ma też na koncie masę występów teatralnych i serialowych smaczków.
Choć nie raz mówił w wywiadach o swoich problemach z alkoholem, dziś jest przykładem, że z każdej ciemnej doliny da się wyjść. I to z przytupem. Żeby nie było – o przytupie również za chwilę, bo ten facet nie tylko gra, ale i śpiewa. I to jak śpiewa!
Romans z muzyką i… językiem rosyjskim
Zanim jeszcze zaczął śpiewać po rosyjsku piosenki więzienne z gitarą w dłoni, Lech Dyblik zafascynował się kulturą naszych wschodnich sąsiadów na poważnie. Do tego stopnia, że nauczył się języka, jeździł na koncerty do Rosji i na Ukrainę, a jego repertuar zyskał drugi dom – wśród tych, którzy doświadczyli życia podobnie jak on: szczerze, bez lukru i bez filtra Instagramowego.
Rozmowy z Dyblikiem zawsze zahaczają o temat muzyki. Mówi o niej z pasją większą niż niejedna topowa gwiazda popu o najnowszej trasie koncertowej. Jego piosenki to opowieści – o życiu, które boli, ale czasem zostawia też miejsce na głośny śmiech. I właśnie ten kontrast czyni jego twórczość tak magnetyczną.
Lech Dyblik z żoną – duet nie tylko sceniczny
W życiu prywatnym Lech Dyblik to przykład, że miłość można znaleźć nie tylko w scenariuszach komedii romantycznych. Jego małżeństwo z Anną, również aktorką, to związek pełen wzajemnego zrozumienia i artystycznej ogłady. Choć nie epatują swoim związkiem w show-biznesowych mediach, z rzadka pojawiają się razem na wydarzeniach branżowych. I może w tym tkwi ich sekret? Zero fleszy, więcej serducha. Ot co.
Lech Dyblik z żoną tworzy relację opartą na wspólnych wartościach i wzajemnym wsparciu – zarówno na scenie, jak i poza nią. To para, która pokazuje, że prawdziwa bliskość nie potrzebuje codziennych relacji na Instagramie. Jeśli chcecie zobaczyć Lech Dyblik z żoną na rzadkich zdjęciach, koniecznie zajrzyjcie pod ten link!
Nie tylko aktor – pasje większe niż życie
Życie Lecha Dyblika to nie tylko plan filmowy. To również scena muzyczna, scena życia i – co może zaskoczyć – pasja do edukowania młodych ludzi. Aktor często jeździ na spotkania autorskie, koncerty profilaktyczne i opowiada o swoim życiu – bez pudru. Mówi o walce z nałogiem, o momentach, kiedy dno okazywało się już nie mieć dna, ale też o tym, jak dziś patrzy na świat: z dystansem i humorem.
Nie sposób również pominąć jego literackie zapędy. Opublikował książkę Światło w mroku, która jest swoistym manifestem jego przemiany i próbą pokazania innym, że naprawdę da się wyjść z cienia alkoholizmu prosto w światło reflektorów. Brzmi jak filmowy scenariusz? Pewnie. Ale w tym wypadku – napisany przez samo życie.
Lech Dyblik to postać, którą trudno opisać jednym zdaniem. To aktor, muzyk, mąż i człowiek, który niejedno w życiu przeszedł, ale potrafi przekuć swoje doświadczenia w coś dobrego – dla siebie i dla innych. Lech Dyblik z żoną pokazują, że prywatność i sztuka mogą istnieć obok siebie, wspierając się nawzajem. I może właśnie dlatego tak bardzo go lubimy – bo pod grubą warstwą ról, tekstów i kostiumów widać człowieka. Prawdziwego. Z sercem na dłoni i głosem, którego się nie zapomina.