Najmodniejsze Fryzury 2019: Trendy Strzyżenia i Stylizacji

Czy Twoje włosy czują się równie znudzone jak Ty podczas poniedziałkowego zebrania? Jeśli tak, czas na odświeżenie! Rok 2019 przyniósł ze sobą rewolucję na naszych głowach. Dosłownie. To wyjątkowy czas, w którym klasyka spotkała się z ekstrawagancją, a fryzury 2019 okazały się miksem odwagi, nostalgii i… nożyczek pracujących na pełnych obrotach. Sprawdźmy, co królowało w salonach fryzjerskich i na fashion weekach, oraz co warto było odważyć się przetestować na własnej głowie.

Bob – królowa powraca!

Gdyby fryzury miały tytuły arystokratyczne, bob nosiłby koronę. W 2019 to właśnie on wrócił na tron – i to w wielu odsłonach! Klasyczny, krótki do linii żuchwy, asymetryczny z pazurem, czy long bob dla tych, którzy nie potrafią się rozstać z długością. Gwiazdy jak Kim Kardashian czy Emilia Clarke z dumą prezentowały swoje wersje tego cięcia, a świat – a przynajmniej Instagram – oszalał na jego punkcie. Bob był idealny – do biura, na imprezę, na kanapę z kotem i Netflixem. Uniwersalność 100/10. A kto powiedział, że nie możesz wyglądać jak milion dolarów, czesząc się pięć minut?

Grzywki wszelkiej maści

Grzywka w 2019 przestała być wyborem tylko dla odważnych. Wręcz przeciwnie – nagle wszyscy zapragnęli przysłonić sobie czoło. Kurtynowa grzywka à la Brigitte Bardot? Hit. Gęsta, lekko za długa grzywa w stylu lat 70.? Proszę bardzo. Mikro-grzywka dla fanek stylu retro-futurystycznego? Czemu nie! Grzywki dawały twarzy charakteru, odwracały uwagę od nieprzespanych nocy i były całkiem niezłym kamuflażem, gdy zapomniało się o brwiach. A jeszcze lepsza była wiadomość, że w 2019 uczesane = rozczochrane. Dziękujemy, moda!

Krótkie cięcia – więcej luzu, mniej szamponu

Pixie cut, czyli super krótkie fryzury w stylu ikon klasycznych, takich jak Audrey Hepburn czy Mia Farrow, wróciły na salony. Ale wersji pixie było więcej niż ulubionych rodzajów pizzy – z pazurkiem, z dłuższą grzywką, wygolone boki, messy look… Ten typ fryzury zyskał sympatię zwłaszcza wśród kobiet, które chciały się poczuć lekko – dosłownie i w przenośni. Co najlepsze, pixie cut nie wymagał ani lokówki, ani prostownicy, ani nerwów o każdy sterczący kosmyk – im mniej doskonale, tym lepiej. A do tego, mniej włosów = więcej czasu rano = więcej snu. Czysty zysk.

Kolory jak z katalogu Pantone

Nie samym cięciem czesze się człowiek – koloryzacja także zaliczyła swój moment chwały. 2019 to rok, w którym włosy zaczęły barwić się jak paletka cieni do powiek: pastele, mroźne blondy, różowe złoto, lawenda, a nawet… kolor ognia! To już nie była tylko kwestia „ciemny czy jasny blond?”, tylko wybór między „jednorożcowy” a „piaskowy beż z odcieniem płatków róży”. Odważne kobiety (i odważni faceci!) pokazali, że włosy mogą być całkiem niezłą formą ekspresji. Fryzury 2019 nie znały granic jeśli chodzi o kolor – oprócz jednej: nudy.

Nonszalancja i naturalność – lenistwo, które stało się trendem

Trend na „włosy, jakbyś właśnie wstała z łóżka i przeszła przez wichurę, ale wyglądasz zjawiskowo” był jednym z najbardziej uwielbianych. Delikatne fale, nieco potargane pasma, upięcia w stylu undone… W 2019 roku nawet kok banana przeszedł lifting i wyglądał jakby ktoś go zrobił jednym ruchem ręki – i o dziwo, właśnie tak było! Naturalność wygrała z perfekcją, a niedbałość z misternym układaniem. Czyżby świat wreszcie zrozumiał, że idealnie to nudno?

Fryzury 2019 pokazały, że wszystko jest dozwolone, jeśli tylko pasuje do Twojej osobowości. Nie ważne, czy wybrałaś krótkiego boba, pastelowe ombre czy grzywkę tak długą, że trzeba zza niej wyglądać jak zza zasłony – każda z tych stylizacji mówiła coś o Tobie. Moda przyszła z pomocą, byśmy poczuli się sobą bardziej niż kiedykolwiek. I chociaż minął już jakiś czas od tych trendów, warto czasem wrócić pamięcią (i zdjęciami na telefonie) do tych włosowych decyzji, które wydawały się wtedy genialne… lub szalone.

Zobacz też:https://www.swiat-kobiet.pl/fryzury-2019-najpopularniejsze-ciecia-i-trendy-tamtego-roku/