Jeśli Twoja kosmetyczka przypomina wystawę z lokalnej drogerii, a Ty tęsknym wzrokiem spoglądasz na instagramowe tutoriale amerykańskich beauty influencerek, to ten artykuł jest dla Ciebie. Kosmetyki z Ameryki od dawna budzą pożądanie – mają wszystko to, czego często brakuje produktom dostępnym w Polsce: innowacyjne formuły, hipnotyzujące opakowania i marketing, który sprawia, że masz ochotę kupić korektor, nawet jeśli nie masz ani jednej niedoskonałości. Przygotowaliśmy ranking najgorętszych hitów zza oceanu w 2023 roku, a także… podpowiemy, gdzie je dorwać, zanim rozejdą się jak świeże pączki w Tłusty Czwartek.
1. Fenty Beauty – kosmetyczna rewolucja spod skrzydeł Rihanny
Na szczycie listy wciąż króluje Fenty Beauty. Trudno się dziwić – marka Rihanny zdemokratyzowała rynek podkładów, oferując ich ponad 50 odcieni. Pokochali ją nie tylko fani wokalistki, ale też osoby, które przez lata nie mogły znaleźć dopasowanego koloru. Hitem 2023 stał się Fenty Eaze Drop – lekki podkład-toner, który daje efekt skóry „no make-up look”. Doskonały na lato, randkę i wideokonferencję z szefem. Uwaga: uzależnia.
2. Tarte Cosmetics – korektor, który ukryje nawet nieprzespaną dekadę
Shape Tape od Tarte to jak espresso dla zmęczonej skóry. Ten korektor zdążył już obrosnąć legendą, stanowczo zasłużoną. W 2023 pojawiła się jego lżejsza wersja – Shape Tape Ultra Creamy. Sprawdza się, jeśli masz pod oczami nie tylko worki, ale i całe walizki. Doskonale się rozprowadza, utrzymuje cały dzień i pozwala utrzymać iluzję, że prowadzisz higieniczny tryb życia.
3. Rare Beauty – piękno z przesłaniem
Marka stworzona przez Selenę Gomez sporo namieszała na rynku. Rare Beauty w 2023 zachwyciła nową kolekcją różów w kremie – Soft Pinch Liquid Blush. Są lekkie jak piórko, nasycone jak wieczorne niebo w Kalifornii i bardzo wydajne. Jeden klik wystarczy na policzki, nos, a nawet szybką metamorfozę w wersji „boho elfika”. Wszystko zamknięte w przemyślanych opakowaniach i wspierające przesłanie o samoakceptacji. Brzmi jak beauty-terapia, prawda?
4. Kosmetyki z Ameryki – czyli co jeszcze warto mieć na oku?
Wśród mniej oczywistych perełek warto wymienić Glossier – tę markę pokochasz, jeśli cenisz sobie naturalny look i minimalistyczne opakowania. Cloud Paint, ich kultowy róż w żelu, w 2023 zyskał nową formułę i odcienie, które rozświetlają cerę bez efektu klauna. Nie można też zapomnieć o Kosas – marka szczególnie popularna wśród fanek czystego składu. Ich podkład Revealer Skin-Improving Foundation łączy działanie makijażu i pielęgnacji, a bonusowo – wygładza skórę niczym filtr z Instagrama.
Gdzie kupić kosmetyki z Ameryki (bez przemytniczych kombinacji)?
Okej, masz już wishlistę. I co teraz? Najprostszym i najbardziej legalnym sposobem jest skorzystanie z polskich sklepów internetowych specjalizujących się w imporcie amerykańskich kosmetyków. Jednym z najpopularniejszych miejsc zakupów online jest serwis Kosmetyki z Ameryki (tak, mają wszystko oprócz biletów lotniczych). W 2023 ich oferta poszerzyła się o produkty od Jeffree Star, Too Faced i Anastasia Beverly Hills. Inne opcje to chociażby Notino, Lookfantastic lub zamówienie bezpośrednio z oficjalnych stron producentów – pamiętaj jednak o cłach i diabelskich kosztach wysyłki.
Jeśli Twoje serce bije szybciej na widok amerykańskich paletek, różów i highlighterów, wiesz już, co warto upolować, i gdzie. Rok 2023 przyniósł wiele intrygujących nowości, ale jedno pozostało niezmienne – kosmetyki z Ameryki wciąż rządzą na rynku beauty. Niezależnie od tego, czy szukasz glow godnego show-biznesu, czy korektora, który ogarnie Twoje zmęczenie lepiej niż kawiarnia na rogu, Ameryka ma Ci coś do zaoferowania. Teraz pozostaje tylko… zreorganizować półkę w łazience i przygotować kartę do płacenia!
Zobacz też:https://fashionistki.pl/jak-zwrocic-towar-do-kosmetyki-z-ameryki/